Po sukcesie pierwszego wydania wracamy z rozszerzoną i ulepszoną wersją! Drugie wydanie „Mieszanek” to więcej wiedzy, dużo nowych receptur i kolejne surowce! Co w nim nowego i dlaczego warto je mieć?
- 1 “Mieszanki olejków” – kalendarium prac
- 2 “Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – co znajdziesz w II wydaniu?
- 3 Część teoretyczna – regulacje w aromaterapii i na rynku olejków eterycznych
- 4 Część praktyczna – nowe monografie olejków i receptury
- 5 “Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – czy warto kupić? Poznaj opinie
- 6 Dlaczego warto mieć drugie wydanie, nawet jeśli masz już pierwsze?
- 7 „Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – gdzie kupić?
“Mieszanki olejków” – kalendarium prac
Pierwsze wydanie książki “Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” autorstwa mojego i Aleksandra K. Smakosza zostało wydane przez Wydawnictwo Pharmacopola drukiem w marcu 2024 r. w nakładzie 1100 egzemplarzy (wraz z dodrukiem). Co zawierało, przeczytasz tutaj. Ostatni egzemplarz zniknął z wirtualnych półek wydawnictwa w pierwszych dniach stycznia 2025 r.
Prace nad II wydaniem “Mieszanek” rozpoczęliśmy pod koniec listopada 2024 r., by ukończyć je w marcu 2025 r., a w kwietniu oddać do druku.
“Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – co znajdziesz w II wydaniu?
Czym różni się drugie wydanie od pierwszego i czy jeśli masz pierwsze, to czy warto kupować drugie? Drugie wydanie jest rozszerzone i to mocno.
W części teoretycznej rozbudowane zostały dwa fundamentalne zagadnienia – sytuacja formalna aromaterapii oraz rodzaje produktów na rynku, które zawierają olejki eteryczne (sposoby rejestracji).
W części monograficznej znajdziesz trzy nowe surowce przewodnie, a w części recepturowej kilkadziesiąt nowych receptur!
Ponadto książka przeszła kompleksową korektę językową.
Część teoretyczna – regulacje w aromaterapii i na rynku olejków eterycznych
W dobie “debaty o szarlatanach” pytanie o miejsce aromaterapii, jej definicję, nurty, kompetencje i regulacje staje się szczególnie istotne. W książce prezentujemy nasze stanowisko – postrzeganie aromaterapii jako nauki, praktykowanej w formie evidence-based, ale z uwzględnieniem i poszanowaniem tradycji oraz współczesnej praktyki.
Aromaterapia praktykowana jest w szerokim tego słowa znaczeniu, to nie tylko olejki eteryczne, ale także wykorzystanie innych surowców (susz, żywice), kadzideł i pachnących kosmetyków naturalnych jak perfumy.
Jedyne rozsądne rozwiązanie problemów, przed jakimi stoi dziś nie tylko środowisko lekarzy i przedstawicieli medycyny komplementarnej, ale całe społeczeństwo, to stworzenie odpowiedniego systemu kształcenia. Systemu, w którym kształceni są specjaliści medycyny naturalnej / tradycyjnej / komplementarnej w formie studiów I i II stopnia, także na uczelniach państwowych, bez dodatkowych opłat. Specjaliści, którzy po studiach stają się elementem opieki medycznej, współpracują z lekarzami i przedstawicielami innych zawodów medycznych, którzy korzystają z tego wsparcia. A pacjenci mają wybór, większe możliwości i bezpieczeństwo.
Sformułowaliśmy też dekalog aromaterapii XXI wieku, a nawet… aromatyczne prawo Murphy’ego 😉
Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej dynamika zmian prawnych tylko przyspiesza. Kilka lat temu rozpoczęła się prawdziwa rewolucja w oznakowywaniu i opakowywaniu produktów zawierających olejki eteryczne. Systemy zgłoszeń, piktogramy i wiele innych udogodnień wyrosło w branży jak grzyby po deszczu. Regulacje, restrykcje, podejrzewanie wszystkiego o toksyczność i inne niebezpieczne właściwości na podstawie źródeł nie mających nic wspólnego z ludzką rzeczywistością to moim zdaniem przyszłość branży. Trudno postrzegać ją przez różowe okulary.
Trzeba jednak jakoś w tym wszystkim funkcjonować i spełniać ciągle śrubowane wymogi. Olejki eteryczne swoją uniwersalnością nie ułatwiają dziś tego zadania – czasem trudno zaklasyfikować je do jednej grupy produktów, bo mogą mieć cechy wielu z nich (np. i pielęgnacyjne, i lecznicze). Stają się wtedy produktami z pogranicza (borderline).

Planując działalność związaną z substancjami aromatycznymi, trzeba wiedzieć, jakich przepisów należy przestrzegać, jakich dopełniać formalności, co monitorować.
W II wydaniu “Mieszanek” pojawia się już 9, zamiast dotychczasowych 6 form rejestracji i funkcjonowania olejków na rynku:
- mieszaniny chemiczne,
- leki,
- wyroby medyczne,
- suplementy diety,
- aromaty do żywności (w tym także amerykańska perspektywa GRAS),
- kosmetyki,
- produkty biobójcze,
- środki ochrony rośliny,
- dodatki paszowe.
Poza tym, podobnie jak w I wydaniu, w części teoretycznej II wydania znajdziesz następujące tematy:
- dekalog aromaterapii XXI wieku (nowość),
- krótki rys historyczny zastosowania substancji aromatycznych i samej aromaterapii,
- wyjaśnienie filozoficzno-alchemicznego pochodzenia nazwy “olejek eteryczny”,
- ogólne zasady bezpieczeństwa w aromaterapii,
- metody podania olejków,
- interakcje farmakologiczne zachodzące między składnikami olejków a innymi substancjami,
- podstawy komponowania mieszanek ze względu na zapach (podstawy perfumiarstwa, estetyka zapachu),
- podstawy tworzenia mieszanek o pożądanym składzie i właściwościach,
- technologia wykonywania produktów aromatycznych, mieszanek i podłoży (miary, utensylia, metody).
Część praktyczna – nowe monografie olejków i receptury
Chociaż, jak zaznaczamy w książce, teorii nie da się oddzielić od praktyki, nie występują one oddzielnie i są równie ważne, to jakoś trzeba pewne rzeczy nazwać. Książka podzielona została więc na część teoretyczną i praktyczną. A część praktyczna na monograficzną i recepturową.
Część monograficzna – trzy nowe surowce przewodnie
W części monograficznej przybyły 3 nowe surowce przewodnie. Ich obecność bardzo fajnie poszerza dotychczasową pulę surowców. Szczególnie pod względem zapachowym dzięki niezwykle uniwersalnej bergamocie i kwiatowemu ylang-ylang.
W II wydaniu “Mieszanek” w monografiach znajdziesz:
- prawidłowe nazewnictwo w 3 językach,
- identyfikację botaniczną,
- krótki rys historyczny,
- właściwości i wskazania,
- zamienniki.
I następujące surowce przewodnie:
- bergamota (nowość),
- cynamon,
- cytryna,
- eukaliptus,
- goździki,
- jałowiec,
- kadzidło,
- lawenda,
- majeranek (nowość),
- mięta,
- rozmaryn,
- róża,
- sandałowiec,
- sosna / terpentyna,
- ylang-ylang (nowość).

Część recepturowa – nowe źródła, kilkunastu znanych praktyków i kilkadziesiąt nowych receptur!
A co zmieniło się w części recepturowej? Czy przybyło 30 nowych receptur? W I wydaniu staraliśmy się umieścić minimum 10 receptur dla każdego surowca. W trakcie prac nad II wydaniem szybko zorientowaliśmy się, że receptur będzie znacznie więcej! W I wydaniu było ich ponad 140, a w II już ponad 200! Czyli jest to o ⅓ receptur więcej niż w I wydaniu.
Receptury w książce “Mieszanki olejków eterycznych” nie są wyssane z palca. Nie są również wzięte z sufitu, powietrza, ani bezmyślnie wygenerowane przy pomocy sztucznej inteligencji. Ten zbiór, wpisujący się zresztą w wielowiekową tradycję receptariuszy, z której świadomie czerpiemy, opiera się na kilku filarach:
- receptury historyczne,
- receptury z badań naukowych,
- receptury współczesnych praktyków,
- powoli dołącza kolejne źródło – AI pod kontrolą eksperta.
W pierwszym wydaniu mieliśmy przyjemność gościć receptury 14 praktyków i tak samo jest w drugim wydaniu 🙂 Włącznie z autorami książki mamy w sumie 30 praktyków, z których niektórzy przekazali nawet po kilka receptur!
Wśród autorów mamy m.in. kilka osób w stopniu doktora, magistrów, inżynierów, zielarzy, perfumiarzy, twórców kosmetyków, kadzideł, safety assessorów, pielęgniarki, weterynarza, naukowców, rolników, saunamistrzów, technologów produkcji, joginów, właścicieli sklepów z produkatami aroma, manufaktur i firm szkoleniowych, z Polski, Wysp Brytyjskich i Indii.
Ciekawostka, najwięcej receptur nadesłały autorki o imieniu Marta 😉 Aż 4 Marty dały do książki w sumie 25 receptur 😉
Nowe receptury pojawiają się we wszystkich monografiach, a nie tylko tych nowych.
Każda część recepturowa do danej monografii zawiera już po kilkanaście receptur.
Drugie wydanie to jednak nie tylko więcej surowców, receptur i ich autorek i autorów. To także nowe produkty aromatyczne i zakres tematyczny. W II wydaniu pojawi się m.in. receptura na aromatyczną pomadkę do ust czy wcierkę do włosów.
Wśród receptur inspirowanych przeszłością warto wspomnieć o recepturach z dziedzictwa karkonoskich laborantów – szczególnej grupy zielarzy działających do XIX w. Książkę wzbogaciło też kilka receptur, których można użyć na cieszących się obecnie rosnącą popularnością seansach saunowych.
A z przyszłościowych tematów – pojawiają się dwie receptury skonstruowane przy pomocy różnych modeli sztucznej inteligencji. Receptury zapisane są wraz z promptami oraz komentarzami i wskazówkami do rozwiązywania problemów, jakie mogą pojawić się w pracy z AI.
“Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – czy warto kupić? Poznaj opinie
Cytując klasyka 😉 “Czy go potrzebujemy? Tak! Czy to jest opłacalna inwestycja? Tak! Czy warto? Tak!”.
A czy warto wydać na to ogromne pieniądze? Na szczęście nie trzeba 🙂 Książka nadal jest w bardzo dobrej cenie, tym bardziej, kiedy bierzemy pod uwagę stosunek ceny do jakości.
Zresztą nie wierzcie mi na słowo i sami sprawdźcie, jakie opinie ma książka „Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii”:
- zakładka opinie w sklepie Wydawnictwa Pharmacopola,
- opinie na Lubimyczytac.pl,
- opienie na Allegro.pl,
- i najliczniejsze – opinie w mediach społecznościowych.
Masz „Mieszanki”? Daj znać, jak Ci się podobają! Jeśli publikujesz w mediach społecznościowych – oznacz nas, abyśmy nie przeoczyli Twojej opinii!

Dlaczego warto mieć drugie wydanie, nawet jeśli masz już pierwsze?
Podsumowując, II wydanie to więcej o:
- 3 sposoby rejestracji produktów,
- 3 surowce przewodnie,
- 14 praktyków,
- 70 receptur
- x znaków (jeszcze je liczymy ;),
- x stron (jeszcze je liczymy ;),
Co jeszcze zyskujesz? “Mieszanki olejków eterycznych” to:
- solidna podbudowa teoretyczna,
- źródła i wskazówki do dalszej nauki (obszerna bibliografia!),
- inspiracja,
- gotowe i sprawdzone rozwiązania, kiedy potrzebujesz szybko zadziałać,
- wgląd w warsztat pracy innych,
- rozwój własnych umiejętności.
Ten ostatni punkt jest szczególnie ważny! W wielu dziedzinach, zwłaszcza artystycznych (bo w końcu aromaterapia, perfumiarstwo czy tworzenie kosmetyków to także sztuka!) czy rzemiośle, nauka polegała tradycyjnie najpierw na obserwacji i analizie pracy innych, potem na odtwarzaniu dzieł innych, aby w końcu samemu przejść kompetentnie do kreacji.
Jeśli wykonasz nawet kilkadziesiąt receptur z książki, na pewno odczujesz różnicę w znajomości surowców, ich połączeń, technice pracy. Po każdej części recepturowej znajdziesz w książce miejsce na notatki. Zapisuj tam swoje wrażenia, spostrzeżenia, modyfikacje, dopisuj nowe receptury. Takie notatki mogą być skarbnicą wiedzy na lata!
„Mieszanki olejków eterycznych do aromaterapii” – gdzie kupić?
Książka dostępna jest aktualnie w przedsprzedaży na stronie wydawcy.
Jest też możliwość zakupu w zestawie z książką „Historia naturalna przypraw” Aleksandra K. Smakosza.